Polskie firmy pilnują rynku. "Prewencyjnie" pytają o źródła dostaw na przetargi publiczne

Polskie firmy walczą o stosowanie przez zamawiających w przetargach infrastrukturalnych przepisów skłaniających do korzystania z zasobów firm z terenu Unii Europejskiej. Choć wyrok TSUE i krajowe regulacje pozwalają już na wykluczanie firm spoza Unii, część zamawiających wciąż chce wybierać niższe ceny, nie patrząc na realne przełożenie zamówień na krajową gospodarkę.

Prezesi trzech firm z branży stalowej, Henryk Orczykowski ze Stalprofilu, Krzysztof Kasprzycki z Ferrum i Marek Mazurek z Izostalu, napisali list do prezesa Orlenu Termika, ale w zasadzie skierowali go do całej palety firm i instytucji związanych z zamówieniami publicznymi.

List jest wynikiem niepotwierdzonych informacji o poszukiwaniu przez Orlen Termika dostawców dla nowych inwestycji poza gronem firm z Unii Europejskiej.
Autorzy proszą o informacje w tej sprawie, pisząc: „jesteśmy przekonani, iż Państwo, w kontekście nowej inwestycji prowadzonej przez Orlen Termika SA, takich jak np. „Budowa bloku gazowo-parowego w EC Siekierki” nie dopuszczają do wykorzystania materiałów podstawowych (slabów) oraz blach do produkcji rur stalowych pochodzących z krajów trzecich, tzn. krajów spoza Unii Europejskiej i nieobjętych Porozumieniem Światowej Organizacji Handlu. Bardzo prosimy o potwierdzenie tego faktu”.

W prawie o zamówieniach są już rozwiązania wzmacniające pozycję krajowych podmiotów

W liście przypomniano spotkanie dostawców z „osobami zarządzającymi zakupami” w Orlenie. „Wszystkie strony uczestniczące w spotkaniu zgodziły się co do konieczności zdefiniowania komponentu krajowego przy realizacji inwestycji Orlen SA. Ustalenia z tego spotkania (…) spotkały się z bardzo dobrym przyjęciem całej branży. W związku z tym mamy nadzieję, że podczas realizacji inwestycji Orlen Termika podtrzyma stanowisko wyrażone przez przedstawicieli Orlen SA” – czytamy w liście.

Autorzy listu przypominają w nim o zmianach, które zaszły w Ustawie Prawo Zamówień Publicznych i przemianach, jakie powinny one wprowadzić do systemu zamówień. Wprowadzono „rozwiązania wzmacniające pozycję krajowych podmiotów gospodarczych poprzez ograniczenia w dostępie do rynku dla producentów z krajów spoza UE”. Sygnatariusze listu z satysfakcją konstatują, że „oczekiwania i postulaty polskich podmiotów gospodarczych zostały w końcu dostrzeżone”.

Niektóre spółki Skarbu Państwa, takie jak np. Gaz-System, wdrożyły już nowe przepisy ograniczające dostęp wykonawców spoza UE, „dając wyraźny sygnał, że bezpieczeństwo łańcucha dostaw oraz zgodność z polityką zakupową państwa są traktowane priorytetowo. Decyzja o wykluczeniu z przetargów dla dostawców z państw trzecich została pozytywnie oceniona przez branżę, w tym Polski Związek Pracodawców Budownictwa jako przełomowy krok w kierunku transparentności i odpowiedzialności inwestycyjnej”.

Przypominają także zarządzenie ministra aktywów państwowych z 8 października 2025 w sprawie zespołu do spraw udziału komponentu krajowego w kluczowych procesach inwestycyjnych, które ich zdaniem „idealnie wpisuje się w tę jakże istotną zmianę w podejściu do dostawców i wykonawców kluczowych, a w przypadku rynku gazowniczego, strategicznych inwestycji w naszym kraju”.

Branża stara się dokładnie zdefiniować znaczenie "komponentu krajowego"

Wspomniano również inicjatywy izb branżowych, takich jak Izba Gospodarcza Gazownictwa, Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa, które w porozumieniu z podmiotami z poszczególnych sektorów gospodarki, starają się wspomóc prace ministra aktywów państwowych i dokładnie zdefiniować znaczenie sformułowania „komponent krajowy”.

Grupa Kapitałowa Stalprofil, Ferrum i Izostal przypomniały o swoich wcześniejszych dostawach na krajowy rynek i podkreśliły walory krajowych dostaw, m.in. wykonane w ciągu minionego roku dostawy 250 km rur DN 1000 na strategiczny gazociąg łączący nowo budowany pływający terminal gazowy w Gdańsku (FSRU) z istniejącym systemem gazowym zarządzanym przez Gaz-System SA.

„Rury zostały wyprodukowane oraz zaizolowane w całości w Polsce. Był to niewątpliwy sukces polskich firm, który został osiągnięty przy udziale bardzo silnej presji konkurencyjnej ze strony podmiotów spoza Unii Europejskiej, a więc w nierównych. Na bazie tych doświadczeń tym większe jest nasze oczekiwanie, że nowe inwestycje prowadzone przez Spółki Skarbu Państwa będą prowadzone w oparciu o nowe zapisy Ustawy Prawo Zamówień Publicznych oraz zarządzenia MAP dotyczące komponentu krajowego” – czytamy w liście.

Bliższe zamówienia to większe bezpieczeństwo i terminowość  dostaw

Krajowe firmy wskazują także na przykłady kompletnie chybionych transakcji. Jednym z nich miał być duży kontrakt na konstrukcje słupów w Egipcie. Konstrukcje jednak nie dojechały, a czas kontraktu biegnie i realne zaczyna być zagrożenie karami umownymi. W trybie natychmiastowym trzeba było zamawiać te słupy w Polsce. Ostatecznie więc zamawiający zapłacił znacznie więcej, niż powinien.

- Wiem, że takie prewencyjne działanie nie wszystkim zamawiającym może się podobać, ale uważamy, że w obecnej sytuacji polskiej branży stalowej problem ochrony własnego rynku jest tak poważny, że należy reagować na takie sytuacje. Ponadto jesteśmy pewni swoich kompetencji, jakości i terminowości dostaw i spełnimy wszystkie oczekiwania rodzimego rynku – mówi Henryk Orczykowski.

Przyznaje, że na razie nie ma wielu przykładów sięgania po kontrahentów spoza Unii Europejskiej, ale dodaje, że obecnie mamy przerwę w pojawianiu się nowych zamówień.

Pełna treść listu - do pobrania

Piotr Myszor
Źródło: www.wnp.pl